Ten mały znaczek na słoiczku

Andrzej z Belmiry · 17 lipca 2026 · 3 min czytania

Ten mały znaczek na słoiczku

Sześć miesięcy od otwarcia i produkt do kosza. Tyle że kto to spamięta, kiedy takich słoiczków są dziesiątki, każdy otwarty innego dnia?

Sześć miesięcy, tylko od kiedy?

Zaczęło się od jednej ampułki. Dziewczyna otwiera opakowanie, a na słoiczku mały znaczek: „6M". Sześć miesięcy od otwarcia i produkt do kosza.

Tyle że kto to spamięta, kiedy takich słoiczków są dziesiątki, a każdy otwarty innego dnia? Nikt tego nie ogarnie z głowy. No to magazyn zaczął pamiętać za nie.

Liczy się ta wcześniejsza data

Każde opakowanie ma teraz dwie daty. Tę z pudełka i tę liczoną od otwarcia. Bo są ampułki dobre trzy dni po otwarciu, a krem wytrzyma pół roku. System bierze tę wcześniejszą i sam liczy, ile zostało.

💡 W dzwoneczku powiadomień wyskakuje zielony alert, kiedy do końca został tydzień, i czerwony, kiedy zostały już dni. Progi ustawiasz sam, bo Ty najlepiej wiesz, ile dni bufora chcesz mieć na swoje produkty.

Dwie dostawy, jedna karta

Dorzuciłem coś, co ratuje przy inwentaryzacji. Przychodzi druga dostawa tych samych ampułek, ale z inną datą ważności, a stare jeszcze leżą na półce. Kiedyś zrobiłby się z tego bałagan.

Teraz to jedna karta produktu, a w środku dwie partie osobno. Pięć sztuk do stycznia 2027, siedem do 2029. Widać od razu, co ma zejść pierwsze, więc nic nie starzeje się w głębi szafki, bo akurat wpadło Ci w rękę świeższe.

Faktury nauczyły się mówić „nie"

Wrzucisz przez pomyłkę drugi raz tę samą fakturę, a system rozpoznaje dostawcę i numer, i blokuje duplikat. Zanim narobi bałaganu w stanach, zanim policzy Ci towar, którego nie ma.

Poznasz krem szybciej po tubce

Na koniec drobiazg, który dziewczyny pokochają najbardziej. Zdjęcia. Bo czasem szybciej poznasz produkt po tubce niż po nazwie z pół ekranu łaciny. Kliknięcie powiększa etykietę na cały ekran.

A pod spodem miejsce na skład. Kiedy klientka dzwoni „przypomni mi pani, co w tym było", wpisujesz nazwę i czytasz jej prosto z karty.

Wróćmy do tamtej ampułki z początku. Ona już nie wyląduje w koszu przez zapomnienie ani nie trafi na twarz klientki trzy dni za późno. Ciekawe, ile pieniędzy rocznie wysycha po cichu w głębi takiej szafki, zanim ktokolwiek zdąży to policzyć.

Rozwijaj swój salon z Belmirą.

Kalendarz online, rezerwacje, kartoteki klientek, przypomnienia i statystyki — w jednym miejscu.

Załóż salon za 0 zł →

Czytaj dalej.