Gdzie ja mam tę ankietę

Andrzej z Belmiry · 24 lipca 2026 · 3 min czytania

Gdzie ja mam tę ankietę

Klientka już na fotelu, a Ty grzebiesz w szufladzie za kartką sprzed pół roku. Zobacz, jak ułożyć ankietę raz i mieć ją zawsze pod ręką.

Gdzie ja mam tę ankietę

Klientka siedzi już na fotelu, rękaw podwinięty, wszystko gotowe. A Ty grzebiesz w szufladzie za długopisem, który jeszcze pisze, i za jej ankietą sprzed pół roku, tą z zaznaczonymi przeciwwskazaniami. Przecież była gdzieś tutaj.

Znasz to uczucie, kiedy zabieg czeka, a Ty przewracasz plik kartek. Zrobiłem coś, żeby ta scena już się nie powtórzyła.

Segregator, którego nikt nie lubi

Ankieta przedzabiegowa broni Cię wtedy, gdy klientka zatai lek światłouczulający albo powie po wszystkim, że o niczym nie wiedziała. Papierowa wersja ma jedną wadę. Żyje w segregatorze. Pismo bywa nieczytelne, kartka się gubi, a przy kontroli RODO ktoś pyta, gdzie właściwie trzymasz zgody na dane o zdrowiu.

Do tego każdy gabinet składa te ankiety po swojemu, przepisując wzór z internetu i licząc, że klauzula jest jeszcze aktualna.

Ankietę układasz raz

W panelu jest kreator ankiet. Składasz własną z pól, które wybierasz: wywiad TAK/NIE/NIE DOTYCZY, miejsce na leki, obszar zabiegu, zgody do zaznaczenia. Nie chcesz układać od zera? Są gotowce. Depilacja laserowa, IPL, przebarwienia, ogólna ankieta zdrowotna i osobna zgoda RODO. Klikasz, dokładasz do swoich i poprawiasz pod siebie.

Wygląd też ustawiasz. Kolor i czcionkę zmieniasz, logo salonu ląduje na górze, żeby ankieta wyglądała jak Twoja, a nie jak druk z urzędu.

💡 Klauzulę RODO wstawiasz jednym kliknięciem. Wchodzi gotowa treść z podstawą prawną i prawem do skargi do PUODO, a w miejsce nazwy administratora podstawia się Twój salon. Nie musisz jej pisać ani sprawdzać, czy powołuje właściwy artykuł.

Klientka wypełnia, Ty masz to w kartotece

Podchodzisz z tabletem, klientka wypełnia ankietę na miejscu i podpisuje. Albo wysyłasz jej link SMS-em czy mailem, a ona robi to w domu, zanim przyjdzie. Tak czy inaczej, po „Zapisz" wszystko ląduje w jej kartotece: odpowiedzi, zaznaczone przeciwwskazania, dołączone zdjęcia skóry i podpis. Przy nowej wypełnionej ankiecie zapala się plakietka, żebyś wiedziała, że jest coś do sprawdzenia.

Najważniejsze idzie na koniec. Dane o zdrowiu klientek nie leżą już luzem w szufladzie, tylko w jednym miejscu, do którego dostęp ma salon.

Wróćmy do tamtego fotela. Klientka wchodzi, ankieta z ostatniej wizyty jest w jej karcie, nowa czeka podpisana z wczoraj. Ile Twoich zgód na dane o zdrowiu leży teraz w segregatorze, do którego klucz ma każdy, kto wejdzie na zaplecze?

Rozwijaj swój salon z Belmirą.

Kalendarz online, rezerwacje, kartoteki klientek, przypomnienia i statystyki — w jednym miejscu.

Załóż salon za 0 zł →

Czytaj dalej.